Czy zniesienie obligatoryjności nowych Warunków Technicznych pomoże budować lepiej?

Tomasz Żuchowski, wiceminister infrastruktury i budownictwa podczas prezentacji założeń Kodeksu Urbanistyczno-Budowlanego na targach Budma wspomniał, że są prowadzone prace nad nową formą Warunków Technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. W listopadzie 2016 roku, rozporządzeniem ministra infrastruktury i budownictwa, został powołany zespół doradczy do spraw przepisów techniczno-budowlanych dotyczących budynków. Do zadań tego zespołu należy między innymi opracowywanie:

  • propozycji rozwiązań systemowych, rozwiązań przyczyniających się do uproszczenia przepisów techniczno-budowlanych, oraz
  • nowych przepisów techniczno-budowlanych do Kodeksu Urbanistyczno-Budowlanego.

Oprócz przedstawicieli ministerstwa, w skład zespołu doradczego wchodzą eksperci reprezentujący izby architektów i inżynierów budownictwa, straż pożarną, deweloperów, nadzór budowlany, Bank Gospodarstwa Krajowego oraz związki zawodowe. Odbyło się już kilka posiedzeń zespołu, kolejne – planowane jest w marcu br.

Jak niejednokrotnie dowiadujemy się z prasy, ogólnie rozumiane prawo budowlane jest często łamane. Niektóre budynki wielorodzinne nie spełniają wymagań określonych rozporządzeniem (np. akustycznych), a wiele wyrobów budowlanych nie odpowiada parametrom deklarowanym przez producentów. Czy w tej sytuacji, zamiast liberalizować przepisy, nie należałoby położyć większego nacisku na respektowanie przez uczestników procesu budowlanego przepisów już istniejących? Chroniłoby to interesy nabywców mieszkań i użytkowników obiektów budowlanych.

Warunki Techniczne, które z pewnością wymagają aktualizacji niektórych artykułów, w takich działach jak bezpieczeństwo pożarowe, oszczędność energii czy izolacyjność cieplna, zawierają konkretne liczbowe wymagania, pozwalające na łatwe sprawdzenie czy budynek został zaprojektowany zgodnie z prawem. Tymczasem przyzwolenie na dowolne interpretowanie wymogów prawnych można już w Warunkach Technicznych zaobserwować obecnie, np. w dziale „Ochrona przed hałasem i drganiami”, gdzie znajdziemy następujący zapis: „Budynek i urządzenia z nim związane powinny być zaprojektowane i wykonane w taki sposób, aby poziom hałasu, na który będą narażeni użytkownicy lub ludzie znajdujący się w ich sąsiedztwie, nie stanowił zagrożenia dla ich zdrowia, a także umożliwiał im pracę, odpoczynek i sen w zadowalających warunkach.

Co oznaczają zadowalające warunki i dla kogo? Dla osoby samotnej są one z pewnością inne niż dla rodziny z dwójką hałaśliwych dzieci. Warto, by Warunki Techniczne, lub inne oficjalne dokumenty, np. Wytyczne Techniczne, wydane przez Ministerstwo, podpowiadały czego konkretnie można wymagać, np. od deweloperów, bo „zadowalające warunki” można przecież zapewnić na wiele sposobów.

Upraszczanie przepisów jest sensownym działaniem, ale nie może prowadzić do akceptowania działań takich firm, które powołując się na „nieobowiązkowość przepisów”, oferują niską jakość wyrobów, systemów czy budynków. Niska jakość być może wpływa na cenę (choć niekoniecznie!), ale z pewnością ma niekorzystny wpływ na komfort życia użytkowników budynków, którzy ostatecznie ponoszą koszty ich budowy, a nierzadko muszą przez kilkadziesiąt lat spłacać kredyty, zaciągnięte na ich zakup.