Kuny a wełna mineralna – rozprawmy się z mitami

Dzisiejsza dostępność materiałów informacyjnych na temat budowy domu to z pewnością błogosławieństwo dla każdego inwestora. Ale również, jak w większości tego typu sytuacji, gdy informacji jest tak wiele – prawdziwy problem, by dokonać rzetelnej oceny. Jak pośród tylu publikacji, po prostu nie dać się zmanipulować? Na pewno warto czujnie i ze zdrowym rozsądkiem podchodzić do przedstawianych treści, szczególnie w Internecie.


Izolacja domu, a przede wszystkim poddasza, jest istotnym etapem budowy domu. Dlatego też tak wielkie zainteresowanie tematem, zarówno ze strony inwestorów, jak i producentów materiałów budowlanych czy wykonawców. Jest ogromna ilość opracowań tego zagadnienia. Niestety w treści wielu artykułów i wypowiedzi, publikowanych głównie w Internecie, znajdują się informacje wprowadzające czytelników w błąd. Jedną z nich jest stwierdzenie, że „na poddaszach domów jednorodzinnych kuny chętnie zakładają sobie gniazda, wyściełając je wełną mineralną”, a nawet że „wełna mineralna przyciąga kuny”. Nic bardziej mylnego. I wcale nie chodzi o to, że na poddaszu nie znajdziemy kun, bo takie sytuacje rzeczywiście się zdarzają. Jednak nie jest to związane z wełną mineralną, dlatego warto rozprawić się z kilkoma mitami na ten temat.

Wełna mineralna nie jest materiałem wykorzystywanym przez szkodniki do budowania gniazd. Zdarza się, że kuna rodzi pod dachem młode, chcąc dla swojego potomstwa znaleźć bezpieczne miejsce. Jednak nie gniazduje tam długo, po kilku dniach przenosi potomstwo do nory ziemnej, która jest naturalnym miejscem jej schronienia.

Wełna mineralna nie przyciąga szkodników, np. kun, nie zawiera substancji „wabiących” i nie stanowi dla nich pożywienia. Po pierwsze, wełna mineralna jako wyrób w 90-95% składający się z surowców mineralnych, jak szkło, piasek kwarcowy czy też materiały skalne jak bazalt czy gabro, nie jest pożywieniem dla żadnych zwierząt. Po drugie, żaden ze składników wełny nie jest substancją czy związkiem, który mógłby być dla nich „wabikiem”. Kuny czy inne szkodniki, które mogą przedostać się do przestrzeni dachu, nie rozróżniają wełny mineralnej od innych materiałów ociepleniowych, zatem ich ewentualna obecność w dachu lub innej części budynku z pewnością nie jest spowodowana wyborem takiego materiału.

Kuna jest nosicielem świerzbowca oraz wszelkiego rodzaju innych insektów, które są zmorą wszystkich dziko żyjących zwierząt. Tak jak każde stworzenie, aby przeżyć jak najdłużej, musi się ich pozbyć. Szuka więc miejsca i sposobu na to. Jednym z nich jest przeciskanie się przez wygrzebane przez zwierzę dziury w materiale izolacyjnym i wyczesywanie insektów. Kuna nie jest wybredna, rodzaj materiału ociepleniowego nie ma znaczenia, może to być wełna drzewna, styropian, materiały spienione, wełna mineralna czy inny materiał.

Każdy nieproszony lokator w domu jest zmorą dla właścicieli, nawet jeśli przychodzi tylko na tzw. „gościnne występy”. Na rynku dostępne są różnorakie rozwiązania zabezpieczeń mechanicznych (np. kratki czy siatki), chroniących otwory w dachu lub też sygnalizatory dźwiękowe odstraszające zwierzęta. Zdając sobie sprawę z tego, że nasze poddasze może stać się atrakcyjnym miejscem dla kuny, warto już na etapie budowy zastanowić się jak jej uniemożliwić dostanie się do przestrzeni poddasza lub ją zniechęcić do odwiedzin. I należy pamiętać, że wybór rodzaju materiału ociepleniowego nie będzie miał dla kuny żadnego znaczenia.
A że w Internecie można znaleźć informacje (szczególnie rozpowszechniane przez producentów izolacji piankowej), że kuny odwiedzają poddasza ocieplone wełną mineralną? Cóż, trudno się dziwić. Polacy starają się wybierać do swojego domu najlepsze materiały, więc wybierają wełnę mineralną. I słusznie, bo zapewnia im komfort i niskie rachunki. A kuny? Kuny nie wybierają jakiegoś konkretnego materiału ociepleniowego, wejdą wszędzie tam, gdzie im na to pozwolimy. Dlatego zadbajmy o dobre zabezpieczenia już na etapie budowy.