Taksonomia podstawą „zielonych” inwestycji

Coraz częściej słyszymy o taksonomii Unii Europejskiej w kontekście Europejskiego Zielonego Ładu. Taksonomia UE to system jednolitej klasyfikacji działań na rzecz zrównoważonego rozwoju. Ma stanowić narzędzie, które wesprze inwestorów i przedsiębiorców w podejmowaniu świadomych decyzji inwestycyjnych w kierunku bardziej zrównoważonych działań gospodarczych. Jej celem jest m.in. zapewnienie jednolitego i wspólnego rozumienia tego, jakie działania mogą być uznane za zrównoważone i wspierające środowisko. Jasne kryteria mają być kluczem do ukierunkowania przepływu kapitałów publicznych i prywatnych w kierunku zrównoważonych inwestycji, co będzie miało zasadnicze znaczenie dla osiągnięcia przez Europę neutralności pod względem emisji CO2 do 2050 r.

Co się dzieje w prawie?

Komisja Europejska 21 kwietnia 2021 roku przyjęła projekt aktu delegowanego dotyczącego taksonomii. Do końca maja tego roku ten dokument ma być formalnie przyjęty. Jest to ambitny i obszerny pakiet przepisów mających usprawnić przepływ kapitału w skali UE w stronę zrównoważonej działalności gospodarczej. Przedsiębiorstwa potrzebują kompleksowych i jasnych kryteriów w zakresie zrównoważonego rozwoju, aby mogły odpowiednio zmienić swoje modele biznesowe. Taksonomia umożliwi transformację finansową i pozwoli zapobiec tzw. pseudoekologicznemu marketingowi. Dzięki temu europejski sektor finansowy stanie się centralnym elementem odbudowy gospodarki po pandemii, jak i długofalowego rozwoju.

Zakresem aktu delegowanego będzie objętych około 40% przedsiębiorstw działających w sektorach, na które przypada niemal 80% bezpośredniej emisji gazów cieplarnianych w Europie. Uwzględnione zostaną takie sektory jak: energetyka, leśnictwo, przemysł wytwórczy, transport i budynki. Właśnie budynki stanowią wyzwanie na wielką skalę. Jak wiadomo, odpowiadają one za 40% zużywanej energii w Unii Europejskiej, 36% emitowanych gazów cieplarnianych, 30% zużywanych surowców i ponad 40% odpadów stałych. Sektor budownictwa będzie miał więc swoją rolę do spełnienia, a w tym jest istotna rola izolacji.

Czy wiemy o czym mówimy?

Jasne i jednolite zasady unijne są niezbędne, bo choćby w dokumentach powstających na poziomie krajów, określenia typu „zielony” czy „zrównoważony” bardzo często są mało precyzyjne i nie wiadomo co z nimi stoi. Np. Stowarzyszenie MIWO wskazywało, że w projekcie Krajowego Planu Odbudowy brakuje jednoznacznych i jasnych definicji związanych ze wspieraniem tzw. „zielonych” inwestycji. Podkreślaliśmy w naszych uwagach do projektu KPO, że wyrażenia typu „zielona energia, zielone budynki, zielone inwestycje” są nieprecyzyjne. Tzw. “zieloność” powinna być zawsze definiowana w zgodzie z taksonomią UE, czyli jednolitym systemem klasyfikacji zrównoważonych form działalności gospodarczej oraz standardów dotyczących zielonych obligacji i wskaźników referencyjnych dla celów porównawczych. Finansowe wspieranie inwestycji, które przyczynią się do realizacji celów klimatycznych, również zawsze powinno być zgodne z taksonomią.

Kto skorzysta?

System jednolitej klasyfikacji jest kierowany bezpośrednio do państw członkowskich Unii Europejskiej, uczestników rynku finansowego oferujących produkty finansowe (np. akcje, obligacje) oraz różnych spółek finansowych i niefinansowych. Wszyscy będą musieli przestrzegać nowych wymagań i złożyć pierwsze raporty czy ujawniać informacje z wykorzystaniem taksonomii UE już od początku 2022 r. System klasyfikacji będzie mógł być również wykorzystywany dobrowolnie przez pozostałych przedsiębiorców, np. w celach pozyskania środków finansowych na zrównoważone działalności w ramach funduszy europejskich.

Przekształcenie gospodarki europejskiej w bardziej „zielony” system o obiegu zamkniętym nie tylko zmniejszy nasz ślad środowiskowy na Ziemi, ale też przyczyni się do wyeliminowania istniejących społecznych nierówności. Poprawi konkurencyjność firm, dzięki zwiększeniu wydajności procesów produkcji i zmniejszeniu kosztów dostępu do zasobów oraz kosztów zarządzania.

Izolacja budynków jest kluczowa

W taksonomii UE izolacja cieplna jest zakwalifikowana jako „wyposażenie służące poprawie efektywności energetycznej w budynkach”. Jak wiadomo, izolacja jest podstawowym elementem pozwalającym osiągnąć budynkowi wysoką efektywność energetyczną. Aby dom był energooszczędny, musi być dobrze zaizolowany. Wobec wyzwań, choćby związanych z Długoterminową Strategią Renowacji w Polsce, aby osiągnąć cel neutralności klimatycznej naszego kraju w roku 2050, produkcja wyrobów do izolacji cieplnej staje się kluczowa. Od stycznia 2021 roku mamy w kraju zaostrzone przepisy związane z energooszczędnością nowo powstających budynków, a także szacuje się, że rocznie około 180 tys. budynków będzie poddawanych termorenowacji. Izolacja, w tym wełna mineralna, będzie więc niezwykle istotna. Dobrze, że wzrasta świadomość inwestorów jak ważna jest izolacja budynku i jakie przynosi korzyści. Inwestowanie w zrównoważone budownictwo jest najwłaściwszym posunięciem ekonomicznym, a materiały sprzyjające efektywności energetycznej budynków, takie jak wełna mineralna, gwarantują pewny zwrot z inwestycji.

Jest też niezwykle istotne, by kupować materiały u dobrych producentów, bo jakość i trwałość wyrobów to podstawa. Producenci wełny mineralnej, zrzeszeni w MIWO, działają w Polsce od ponad 25 lat, inwestują w nowoczesne technologie, innowacyjne fabryki, badania techniczne, co pozwala na oferowanie na polskim rynku budowlanym wyrobów z wełny mineralnej, szklanej i skalnej na najwyższym światowym poziomie. Firmy te dostarczają wyroby z wełny mineralnej nie tylko na rynek polski, ale w ostatnich latach są największym europejskim eksporterem wyrobów z wełny mineralnej szklanej i skalnej.

Jolanta Ciesielska
Autor: Jolanta Ciesielska