Pandemia zwiększyła ubóstwo energetyczne

Podczas pandemii przez większość czasu musieliśmy pozostawać w domu. Przy intensywniejszym korzystaniu z urządzeń grzewczych i elektrycznych przełożyło się to na zwiększenie wysokości rachunków, ale także na wzrost ubóstwa energetycznego w naszym kraju. Polski Instytut Ekonomiczny opublikował badanie wpływu pandemii COVID-19 na zjawisko ubóstwa energetycznego przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Szczecińskiego.

Ubóstwo energetyczne w 2020 r. wzrosło w Polsce do 21,4 proc., czyli o blisko 14 proc. wobec 2019 r. – wskazano w badaniu. Nasiliły je utrata pracy i spadek zarobków, szczególnie u osób o najniższych i średnich dochodach. Udział wydatków na nośniki energii w 2020 roku w stosunku do dochodu rozporządzalnego na osobę wzrósł w porównaniu z 2019 r. średnio o 1,3 proc. Największy procentowy wzrost wydatków dotyczył osób najmniej zarabiających (2,4 proc.), a najmniejszy najzamożniejszych (0,4 proc.). Analitycy rekomendują m.in. “wprowadzenie programów socjalnych mających poprawić warunki finansowe gospodarstw domowych, a także programów związanych z efektywnością energetyczną i rozwojem OZE, co z kolei powinno zmniejszyć zapotrzebowanie na energię i związane z tym koszty”. Podkreślono, że nie wystarczy stwarzać osłon socjalnych, a trzeba zmniejszyć zapotrzebowanie budynków na energię.

Gdzie jest potencjał?

Główną barierą dla przeprowadzenia termomodernizacji są ograniczone możliwości jej finansowania przez prywatnych właścicieli. Dotychczasowe programy wsparcia, choć i tak niewystarczające, były kierowane prawie wyłącznie do właścicieli budynków wielorodzinnych lub publicznych. Budynki jednorodzinne stanowiły zaledwie 3% beneficjentów państwowego funduszu termomodernizacji.

Potencjałem do zmniejszenia ubóstwa energetycznego byłby szerzej zakrojony program kompleksowej termomodernizacji istniejących budynków. Wiele się mówi o czystym powietrzu, ale w powszechnej świadomości kojarzy się to głównie ze zmianą źródła ciepła. Należy położyć większy nacisk na wszystkie prace, które spowodują że budynek będzie zużywał mniej energii, czyli na termomodernizację, wymianę okien, usprawnienie instalacji i stworzyć odrębny program termomodernizacji budynków jako podstawę osiągania celu efektywności energetycznej przez redukcję zapotrzebowania na energię. Modernizacja budynków na szeroką skalę przyczyniłaby się do zmniejszenia ubóstwa energetycznego.

Ważna jest edukacja

Ostatnio NFOŚiGW ogłosił, że przeznacza 11 mln zł na programy edukacyjne zachęcające do udziału w programie Czyste Powietrze. Chodzi o dotarcie z informacją o tym programie do właścicieli domów jednorodzinnych z terenów gmin wiejskich i wiejsko-miejskich oraz osób mniej zamożnych, zagrożonych ubóstwem energetycznym. Celem akcji jest kształtowanie postaw właścicieli domów jednorodzinnych, aby chcieli wymienić nieefektywne źródła ciepła i przeprowadzić termomodernizację domów. Tym razem termomodernizacja, najlepiej głęboka, została przedstawiona jako równie ważna jak wymiana źródła ciepła.
I jest to dobry kierunek, bo wymiana tzw. kopciuchów nie wystarczy, by płacić mniejsze rachunki za ogrzewanie i mieć w domu komfort termiczny. Nieocieplone domy po wymianie pieca nie stają się energooszczędne.

Proste zasady

Niezależnie od tego, czy kompleksowa termomodernizacja odbywa się od razu, czy jest rozłożona na kilka etapów, należy przestrzegać podstawowej zasady, znanej jako „Trias energetica”. Najpierw należy zminimalizować w budynku zapotrzebowanie na energię, oczywiście przy pełnym zachowaniu warunków komfortu cieplnego, co uzyskuje się poprzez zmniejszenie strat ciepła przez wszystkie elementy budynku mające kontakt ze środowiskiem zewnętrznym. Odpowiednia izolacja cieplna i szczelność obudowy mogą zmniejszyć zapotrzebowanie na energię o 50–70%, a więc w znacznie większym stopniu niż jakiekolwiek inne środki. Dopiero wówczas powinno się zaprojektować system grzewczy. Mniejsze zapotrzebowanie na energię to mniejsza instalacja i kocioł, a także niższy koszt inwestycji.

Realizacja powyższych dwóch działań otwiera możliwość skorzystania z kosztowniejszych źródeł energii, w tym ze źródeł odnawialnych lub wykorzystania paliw konwencjonalnych w zaawansowanych technologicznie systemach grzewczych.


Autor: Jolanta Ciesielska